​

Co to znaczy być Dorosłym Dzieckiem Alkoholika

​

Syndrom DDA to zespół cech nabytych przez dziecko w wyniku dostosowania się do dysfunkcji rodziny. Sprawdź, czy to dotyczy także ciebie 

"DDA" to nie jest nazwa żadnej choroby. Bycie DDA nie oznacza też obciążenia genetycznego. Mówimy o tzw. syndromie DDA wtedy, gdy w wyniku wzrastania w rodzinie dysfunkcyjnej, gdzie źródłem dysfunkcji było uzależnienie od alkoholu jednego lub dwojga rodziców, wykształciły się u dziecka pewne cechy. Te cechy pomogły mu przetrwać w rodzinie dysfunkcyjnej, ale w dorosłym samodzielnym życiu bywają przeszkodą. 

​

Jak stwierdzić, czy jestem DDA? 

​

Rozpoznać siebie można "historycznie" czyli rozpatrując swoje relacje z rodzicami pod kątem obecności alkoholu. odpowiedz sobie na poniższe pytania. 

​

1. Czy kiedy wspominasz z dzieciństwa swoje kontakty z którymkolwiek z rodziców, kojarzą ci się one z alkoholem przez nich spożywanym? 

​

2. Czy fakt picia alkoholu przez któregoś z rodziców był w rodzinie ukrywany? 

​

3. Czy stan po spożyciu alkoholu przez któregoś z rodziców stanowił jakiś problem, pociągał za sobą jakieś nieprzyjemne konsekwencje (awantury, problemy małżeńskie rodziców, problemy finansowe rodziny itp.? 

​

4. Czy wstydziłeś/łaś się przed rówieśnikami swojego domu rodzinnego? 

​

Jeśli rozpoznajesz, że któreś z rodziców, bądź oboje twoi rodzice nadużywali alkoholu, lub wprost uzależnili się od alkoholu, to - "historycznie" rzecz ujmując - jesteś DDA. Oznacza to, że nauczyłeś/łaś się strategii, które pozwalały emocjonalnie i funkcjonalnie przetrwać w twojej rodzinie.

​

Rozpoznać siebie można też "emocjonalnie", obserwując swoje nawykowe reakcje. Jesteś DDA, jeżeli:

​

- oscylujesz pomiędzy poczuciem winy (gdy robisz coś dla siebie, gdy odmawiasz komuś, gdy popełnisz błąd, gdy coś ci się nie uda itp.), a poczuciem krzywdy (nikt cię nie docenia, nikt cię nie rozumie, wszyscy cię wykorzystują)

​

- dominującym stanem twoich uczuć jest wstyd i lęk, masz w sobie ogrom złości i żalu, a nie umiesz mówić o tym, jak ci jest i czego potrzebujesz

​

- potrzebujesz wszystko kontrolować, sam/a bez przerwy się usprawiedliwiasz bądź obwiniasz innych, nie bierzesz odpowiedzialności za siebie, choć czujesz się odpowiedzialny za wszystkich innych 

​

- wspomnienie dzieciństwa kojarzy ci się z samotnością, opuszczeniem przez rodziców i zagrożeniem

​

- nadal, choć jesteś dorosły i nie mieszkasz z rodzicami, ciągle się o nich martwisz, "sprawdzasz" ich, zajmujesz się rozwiązywaniem ich problemów i postrzegasz ich bardziej jak dzieci niż dorosłe odpowiedzialne osoby

​

- związki , które tworzysz, postrzegasz w kategoriach albo idealne albo wcale, bliskość kojarzy ci się z zagrożeniem, od partnera oczekujesz, że domyśli się twoich potrzeb, sam/a boisz się komunikować własne uczucia, potrzeby i oczekiwania ze strachu przed odrzuceniem, jeśli cały twój świat kręci się wokół partnera a twoje samopoczucie podlega ścisłej zależności od jego/jej nastroju

​

- nie dbasz o siebie, nie cenisz siebie, czujesz, że jeśli nie jesteś nikomu potrzebny, to nie jesteś wiele wart, bądź boisz się, że ktoś uzna, że nie jesteś wiele wart 

​

- powtarzasz schemat: mierzysz bardzo wysoko, rzucasz się na głęboką wodę i nie akceptujesz porażki lub przeciwnie - w ogóle po nic nie sięgasz, kończysz już któreś z kolei studia i kursy, a pracujesz poniżej swoich kwalifikacji

​

To tylko niektóre efekty strategii, która dawała dziecku możliwość przetrwania w domu rodzinnym, ale przestała się sprawdzać poza nim - w byciu dorosłym, w budowaniu relacji bliskości, w życiu zawodowym i w kontaktach społecznych. 

​

Jeżeli jest ci to znajome, a jesteś dorosły, to możesz mówić o sobie "jestem DDA" i nie świadczy to, że w domu rodzinnym alkohol był obecny nieustannie, a kłótnie kończyły się przemocą fizyczną. Alkoholizm ma różne oblicza.

​

Żadne dziecko, także więc i ty, nie wybiera sobie domu rodzinnego, ale jako dorosły jesteś odpowiedzialny za siebie i decydujesz jak dalej chcesz żyć.

Joanna Sztencel - psycholog-psychoterapeuta

tel. 512 041 064; mail: kontakt@joannasztencel.pl